• Wpisów:47
  • Średnio co: 57 dni
  • Ostatni wpis:7 lata temu, 17:46
  • Licznik odwiedzin:4 950 / 2775 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Czasem jest po prostu źle. I tyle bym Ci chciała wtedy powiedzieć. Tak mocno przytulić. Ukoić w Tobie mój strach, którego przecież we mnie za dużo jak na przeciętnego człowieka.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
nie daję rady , nie chcę się poddać ale naprawdę już nie mam siły na walkę . bo ile można udawać , że jest się twardym a tak naprawdę gdy jest się samemu coś rozpierdala nas od środka i płaczemy jak dzieci .
 

 
Zdarzy się tak że nie myślę o Tobie parę dni, po czym cieszę się jak głupia że w końcu się od Ciebie uwalniam , uwalniam się od tego cholernego uczucia,niestety po chwili uświadamiam sobie że cieszyłam się zbyt szybko. Nadchodzą znowu takie dni kiedy non stop chodzisz mi po głowie.
 

 
chciała , aby cierpiał , żeby go bolało tak jak ją , ale za żadne skarby świata nie była w stanie go zranić . tak go kochała .
 

 
Spójrz, jakie to piękne. Oszukiwać samą siebie, że już się zapomniało. Nie kochać. Wmawiać to sobie do znudzenia, nie czując "nic" patrząc na niego. Dotykać go bezinteresownie w tańcu, patrząc mu w oczy z wrażeniem obojętności. Patrz. Po wielu takich miesiącach ; kłótniach i tej chorej "przyjaźni" stajesz z prawdą oko w oko. Twój ochronny mur nagle pęka a on... dziś jako "przyjaciółce" wyznaje, że cierpi przez inną.
 

 
Jeżeli spojrzysz mi w oczy zobaczysz łzy, które napełniają się bólem.. Jeżeli spojrzysz w moje oczy, zobaczysz jak cierpię.. Jak bardzo chcę zapomnieć.. Jeżeli spojrzysz w głąb mych oczu poczujesz przez 2 sekundy to co ja czuje całymi dniami i nocami.. Ty wiesz o tym.. Nie spojrzysz w me oczy.. Boisz się.. Patrzysz na mnie, gdy ja nie patrzę na Ciebie..Jesteś tchórzem, jesteś z tych co zadali mi ból.. Ale ja odżyję.. Ja zapomnę..
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
: i pytasz skąd te krwawe ślady na wargach...jakbyś nie wiedział, że przygryzam usta, kiedy tęsknię.
 

 
mnie już nawet nie boli, to co robisz. ja nawet, już nie płaczę po nocach. mnie po prostu, to wszystko wkurwia. brak mi słów, by opisać mój żal do samej siebie, że Ci na to pozwalam. brak mi słów, by opisać moje rozczarowanie w stosunku do Ciebie.
 

 
- Kim był dla ciebie? - zapytał. Zamyślona wpatrywała się w okno, powstrzymywała od płaczu mimo, że jej oczy szkliły się. - Kim był...? Był moją duszą. - odparła, wtedy pierwszy raz nie mogła powstrzymać łez. Ona, twarda dziewczyna, licząca zaledwie kilkanaście lat, dziewczyna która nauczyła się życia w tak krótki czasie, dziś nie umiała, płakała za nim jak małe dziecko za ukochanym pluszowym misiem.
 

 
Jak byłam młodsza, to nienawidziłam chodzić na śluby. Prawie wszystkie ciotki i podstarzałe krewne podchodziły do mnie, szturchały mnie w ramię mówiąc: "No, teraz twoja kolej!''. Przestały, kiedy zaczęłam im to samo robić na pogrzebach.
 

 
' Na prawdę zabolało, wiesz? To, co wydawało się być przeszłością znowu uderzyło mnie w twarz. Gdy dusiłam się płaczem zrozumiałam, że ta przeszłość wciąż we mnie żyje. '
 

 
Nie jestem typem, który ma złamane serce
Nie jestem typem, który trafia na niepokój i płacz
Ponieważ nigdy nie zostawiam mojego serca otwartego
Nigdy nie rani mnie 'do widzenia'
Związek nie jest dla mnie głęboki
Nigdy nie otrzymałam w całości miłości
I ktoś umie powiedzieć, że kocha mnie prawdziwie
Ale po czasie to nie ma znaczenia
 

 
Czy to się stało kiedy po raz pierwszy się pocałowaliśmy?
Ponieważ, raniło mnie to, pozwolić temu odejść
Być może dlatego, że spędziliśmy tyle czasu razem
I wiem, że nigdy więcej
Nigdy nie powinnam Ci pozwolić na troskę o mnie, kochanie
Być może dlatego jestem smutna i on jest osobno
Nigdy nie dałam Ci tego w zamiarze
Nie potrafię dojść do wniosku jak ukradłeś moje serce
 

 
Proszę, nie pisz już więcej, bo tylko się gorzej czuję, kiedy za dużo o Tobie myślę.
 

 
I zobaczył w jej oczach każdy dzień z ich długoletniej znajomości. Miłość, przed którą tak zaciekle się bronił, uczucie od którego uciekał, wielki żal, nadzieję i... odwrócił wzrok.
 

 
I obiecaj, że każesz mi się uśmiechać,

gdy tylko zaczną mi wilgotnieć oczy.
 

 
Kochał w niej to, że śpiewała do szczotki do zamiatania, że tańczyła i darła się na balkonie. Była jego osobistą wariatką na wyłączność.
 

 

' Po długich tygodniach "pozbierałaś" się. Ale wiesz, że nadejdzie taki dzień, kiedy znowu Go zobaczysz i w sekundzie rozsypiesz się na kawałki. '
 

 
.: - odzywał się ?
- nie .
- widziałaś go ?
- nie .
- jesteś smutna ?
- nie .
- jasne .
- do czego dążysz ?
- bo widzisz , nienawidzę tego , jak dusisz te uczucia w sobie . złap go wreszcie za szmaty , zaciągnij w kąt i wykrzycz mu w twarz co czujesz . - nic nie czuje .
- oj już przestań . gdybyś nic nie czuła , to nie sprawdzałabyś po kryjomu co 5 min telefonu i nie krzyczała już na wejściu do szkoły że masz wyjebane i nic cie nie rusza .
 

 
Tego wieczoru byłam smutna , w oczach miałam łzy . nawet światło wydawało mi się być szare . żadna muzyka , żaden film , nawet przyjaciel nie był mi w stanie pomóc . płakałam przez Ciebie , siebie i przez to wszystko co być mogło , a czego nie ma i nigdy nie będzie.
 

 
Nie, nie mogę podjąć jeszcze jednego kroku w stosunku do Ciebie
Bo całe to czekanie to jest żałosne
I czy nie wiesz, że już nie jestem twoim duchem
Straciłeś miłość, którą kochałam najbardziej

Nauczyłam się żyć połową życia
I teraz chcesz mnie jeszcze raz


I myślisz, że kim Ty jesteś
Wbiegasz dookoła zostawiając blizny
Kolekcjonujac swoj słoik serc
A miłośc rozrywa
Przeziębisz się
Od lodu ze środka twojej duszy
Więc nie wracaj do mnie
Myslisz, że kim Ty jesteś

Słysze, że pytasz się wszystkich wokół
Gdzie jestem, by mnie znaleźć.
Ale wyrosłam na zbyt silną
By wpaść spowrotem w twe ramiona

Nauczyłam się żyć połową życia
I teraz chcesz mnie jeszcze raz

I myślisz, że kim Ty jesteś
Wbiegasz dookoła zostawiając blizny
Kolekcjonujac swoj słoik serc
A miłośc rozrywa
Przeziębisz się
Od lodu ze środka twojej duszy
Więc nie wracaj do mnie
Myslisz, że kim Ty jesteś

A to tak długo trwało by czuć się poprostu dobrze
Pamiętasz jak przywrócić światło w moich oczach
I marzę ,żeby by móc zapomnieć czas
Kiedy pierwszy raz się całowaliśmy
Bo złamałeś wszystkie obietnice
A teraz wróciłeś
Nie odzyskasz mnie

{całość x2}
I myślisz, że kim Ty jesteś
Wbiegasz dookoła zostawiając blizny
Kolekcjonujac swoj słoik serc
A miłośc rozrywa
Przeziębisz się
Od lodu ze środka twojej duszy
Nie wracaj po mnie
Nie przywracaj tego wszystkiego [wspomnienia , miłość]